Rozdział 179 Strach przed uklęknięciem
Mężczyźni trzymający kije baseballowe kipieli ze złości!
Jak ci dwaj dranie śmią ignorować ich obecność i siać zamieszanie? Aż korciło ich, żeby rzucić się naprzód i im przyłożyć!
„Panie Smith, wygląda na to, że nie mają tych pięciu milionów, które nam są winni. Chyba będziemy musieli ich stłuc na miazgę i znaleźć miejsce na ukrycie ciał!” – warknął jeden z bandytów.