Rozdział 1855
Sonya ruszyła prosto do rezydencji, gdy tylko nastał poranek. Dzieci już się obudziły i niecierpliwie czekały, aż babcia przyniesie pyszne prezenty.
Sonya zaczęła od śledzenia lokalnych przysmaków i kupowania ich dla dzieci. Jednak prawdopodobnie dlatego, że nie podobał jej się brak autentyczności, postanowiła zrobić je sama.
Tego ranka przyniosła im ciasto osmantusowe. Amanda obudziła się i poczuła, że jej ciało rozpadło się na kawałki po torturach, którym została poddana.