Rozdział 1935
Rozdział 1935 Jak urojeniowy
„ Czy coś się stało?” – Sean pytał dalej.
„ Nie. Przez cały czas dotrzymywałam towarzystwa pani Felch. Jakiś czas później na zewnątrz rozległo się pukanie. Miałam zamiar otworzyć drzwi, gdy powaliłeś mnie na ziemię”. Kerrie miała zagubiony wyraz twarzy.