Rozdział 466 Nie musisz
W jednej chwili z cienia ogrodu wyłoniło się kilkunastu ochroniarzy, całkowicie blokując wyjście.
Brwi Emily lekko się uniosły, gdy jej wzrok przesunął się po grupie.
Więc to był plan Sheri – pułapka, a może zasadzka?
W jednej chwili z cienia ogrodu wyłoniło się kilkunastu ochroniarzy, całkowicie blokując wyjście.
Brwi Emily lekko się uniosły, gdy jej wzrok przesunął się po grupie.
Więc to był plan Sheri – pułapka, a może zasadzka?