Rozdział 512 Nawet jeśli to Whitney
Te oczy ukryte były w ciemnej klatce schodowej, wyglądając wyjątkowo zimno i przerażająco, niczym jadowite żmije zwinięte w cieniu, czekające na atak, gdy Emily nie zwracała uwagi.
Liam położył dłoń na jej ramieniu, żeby ją przytrzymać, gdy miała wstać. Spojrzał na nią i pokręcił głową.
Oczywiste było, że jego czujne oko nie umknęło uwadze obserwatora ukrytego za klatką schodową.