Rozdział 161
„ Siena, czas zobaczyć tego zrzędliwego, starego, irytującego, nienawidzącego chamstwa dziadka!” – narzekałam, idąc przez posiadłość Lambertiego. „A kiedy ty tak przytyłaś?”
„ Pozwól, że ci pomogę!” – zawołał głos za mną. Odwróciłam się zaskoczona i spojrzałam na Gio, który wyrwał mi siedzenie z rąk. „Ona jest taka podobna do ciebie”. Uśmiechnął się i spojrzał na Sienę.
„ Jak się trzymasz?”