Rozdział 195
chrześcijanin
„ Miejmy nadzieję, że dziadek i babcia lubią cię trochę bardziej niż twoją mamusię” – powiedział Christian, trzymając Sienę na rękach i kierując się w stronę posiadłości Alfonzo.
Wiedział, że jest niesprawiedliwy, ale nie mógł się powstrzymać. Bez względu na wszystko nie potrafił wymyślić solidnego powodu, dla którego Serena ignorowałaby jego telefony, a oglądanie jej zdjęć w klubie z przypadkowymi mężczyznami tylko pogarszało sprawę.