Rozdział 238
Z okropnym bólem głowy obudziłam się i usiadłam prosto. „Co się stało?”
„ Dokładnie tak, jak mówią w filmach”. Usłyszałem chichot, który sprawił, że spojrzałem w prawo. Christian, który trzymał w dłoni szmatkę, przycisnął ramię do mojego czoła. „Zemdlałeś”.
Zemdlał?