Pobierz aplikację

Apple Store Google Pay

Lista rozdziałów

  1. Rozdział 701 Wprowadzenie do starożytnych sztuk walki
  2. Rozdział 702 Talent
  3. Rozdział 703 Tęsknię za Tobą każdego dnia
  4. Rozdział 704 Szanowny Gość
  5. Rozdział 705 Poziom szofera
  6. Rozdział 706 Wydajność
  7. Rozdział 707 Toast
  8. Rozdział 708 Zmarnowała swoją szansę
  9. Rozdział 709 Spacer po dworze
  10. Rozdział 710 Magiczne pigułki
  11. Rozdział 711 Zdolności alchemiczne
  12. Rozdział 712 Vivian będzie jego uczennicą
  13. Rozdział 713 Zrób zamieszanie
  14. Rozdział 714 Zbyt łatwo wygrać
  15. Rozdział 715 Nieobecny
  16. Rozdział 716 Piękno eteryczne
  17. Rozdział 717 Intencja Eltona
  18. Rozdział 718 Zbyt gorszy
  19. Rozdział 719 Niespodziewana paczka
  20. Rozdział 720 Zrób sobie z niej żart
  21. Rozdział 721 Związanie się przysięgą małżeńską
  22. Rozdział 722 Dobry powód
  23. Rozdział 723 Nadchodzi Grover
  24. Rozdział 724 Bilet na aukcję
  25. Rozdział 725 Więcej biletów
  26. Rozdział 726 Bilet został skradziony
  27. Rozdział 727 Ten sam klan, różne umysły
  28. Rozdział 728 Stary sklep
  29. Rozdział 729 Zakup
  30. Rozdział 730 Aukcja
  31. Rozdział 731 Żadnych małych frytek
  32. Rozdział 732 Honor Alchemika Pigułki
  33. Rozdział 733 Rzucać szprotem, aby złowić makrelę
  34. Rozdział 734 Cenny skarb
  35. Rozdział 735 Pięciogwiazdkowy skarb
  36. Rozdział 736 Licytacja przeciwko sobie
  37. Rozdział 737 Wymagania wobec wybitnego gościa
  38. Rozdział 738 Informacje o tajemniczym alchemiku pigułek
  39. Rozdział 739 Sophie wróciła na znajomy teren
  40. Rozdział 740 Elton popełnił błąd
  41. Rozdział 741 Utalentowana młoda kobieta
  42. Rozdział 742 Westchnienie pani Jenkins
  43. Rozdział 743 Ból serca
  44. Rozdział 744 Barbara i Maria
  45. Rozdział 745 Niech Maria będzie jej asystentką
  46. Rozdział 746 Bycie asystentem to nic trudnego
  47. Rozdział 747 Alchemik Pigułek Pierwszej Klasy
  48. Rozdział 748 Udało się wyprodukować pigułki
  49. Rozdział 749 Talent na zaawansowanym etapie dziewiątej klasy
  50. Rozdział 750 Konkurs rodzinny

Rozdział 3 Proste danie z makaronem

Powinna była tylko się zdrzemnąć, ale kiedy się obudziła, była już po ósmej wieczorem.

Nikt nawet nie zadał sobie trudu, żeby ją obudzić i przygotować kolację.

Maria przechadzała się po domu i znalazła Lily w salonie.

„Lily, czy jest coś, co mogłabym zjeść? Zaspałam i teraz jestem głodna”.

„Och, w końcu wstałeś. Myślałam, że nigdy się nie obudzisz!”

Lily prychnęła, a jej głos ociekał sarkazmem.

„Rodzina wybrała się na koncert, więc nie wrócą do domu przed późnym wieczorem. Oprócz gotowania mam też inne obowiązki domowe. Nie zjadłeś kolacji i to nie była moja wina. Nie będę teraz dla ciebie gotować. Jesteś ze wsi. Powinieneś umieć ugotować przynajmniej makaron, prawda? W lodówce są składniki”.

Jako osoba pochodząca z biednej rodziny, Lily uznała, że taka prostaczka jak Maria powinna przynajmniej umieć ugotować coś prostego.

W końcu nie mieli nikogo innego na kim mogliby polegać na wsi, tylko na sobie.

Maria spojrzała na Lily, która twierdziła, że była zajęta obowiązkami domowymi.

Służąca siedziała na sofie, oglądając w telewizji jakiś serial, trzymając w dłoni wielką miskę popcornu .

Widząc to, Maria nie mogła powstrzymać się od przewrócenia oczami. Tylko głupiec uwierzyłby w kłamstwa Lily.

„Dobra. Zrobię coś dla siebie.”

Nie mając wyboru, Maria poszła prosto do kuchni.

Lily patrzyła, jak odchodzi i uśmiechnęła się z zadowoleniem.

„Czy ta suka naprawdę myślała, że rzucę wszystko, żeby dla niej gotować? Nie sądzę!” Lily prychnęła chłodno, mrucząc pod nosem.

W jej oczach tylko prawdziwi członkowie rodziny Jenkinsów byli uprawnieni do traktowania jej jako służącej. W końcu ona i Maria pochodziły z biednych rodzin. Kim ona była, żeby nią rządzić?

Po chwili Lily zaczęła słyszeć odgłosy gwaru w kuchni.

Dźwięk szybko i umiejętnie krojonych warzyw rozbrzmiał w kuchni. Lily nie mogła powstrzymać się od zmarszczenia brwi, zastanawiając się, czy Maria faktycznie była lepszą kucharką od niej.

„Bah! Niemożliwe!” mruknęła, potrząsając głową. Lily była dumna ze swojego gotowania. W końcu to był główny powód, dla którego wciąż pracowała w tym domu.

Jednak kilka minut później jej nos wypełnił się kuszącym aromatem.

W chwili, gdy Lily poczuła ten zapach, nie potrafiła powstrzymać się od przełknięcia go z trudem.

Co do cholery gotowała Maria?

I jakim cudem proste danie z makaronem może pachnieć tak kusząco?

Lily zmrużyła oczy, myśląc, że Maria może mieć w zanadrzu wyjątkowy przepis. W przeciwnym razie, jak inaczej danie tak proste mogłoby pachnieć tak dobrze? „Jeśli nauczę się jej przepisu, rodzina Jenkinsów będzie bardziej zadowolona z mojego gotowania. Może nawet dadzą mi podwyżkę!”

Oczy Lily rozbłysły na tę myśl. Nie mogła się doczekać, aby urzeczywistnić swoją wizję.

Szybko wyłączyła telewizor i udała się do jadalni, aby poczekać, aż Maria wyjdzie. Kiedy usłyszała kroki dochodzące z kuchni, przywołała na twarz swój najjaśniejszy uśmiech.

„Co ugotowałeś? Mogę zobaczyć—”

To był pierwszy raz, kiedy Lily potraktowała Marię z szacunkiem, ale jej szeroki uśmiech natychmiast zniknął, gdy zobaczyła Marię z pustymi rękami.

„Makarony” – odpowiedziała Maria beznamiętnie, jej oczy były tak matowe, jak u martwej lalki.

„Wiem, wiem. Ale gdzie to jest? Gdzie jest jedzenie?” zapytała Lily, a jej ton przybrał nutę zniecierpliwienia.

„Zjadłam to. Mówiłam ci, że jestem głodna”. Uśmiech Lily zamarł, gdy to usłyszała. Maria z kolei przeszła obok niej i skierowała się do drzwi wejściowych. „Wychodzę na spacer” oznajmiła.

Lily była zbyt oszołomiona, by odpowiedzieć. Kiedy odzyskała przytomność, Maria już zamknęła za nią drzwi.

Bardzo chciała poznać sekretny przepis Marii na makaron, ale była zbyt dumna, by zapytać ją o to bezpośrednio. Poszła więc do kuchni, by sprawdzić, czy Maria zostawiła jakieś wskazówki.

Niestety, Maria już umyła naczynia, których użyła. Kuchnia była tak samo nieskazitelna jak wcześniej. Wszystko było w porządku, z wyjątkiem utrzymującego się, apetycznego zapachu dania z makaronem.

Lily niezadowolona wydęła usta.

Jeszcze tej samej nocy zapach ten unosił się w willi.

Drzwi wejściowe zostały ponownie otwarte i Vivian Jenkins weszła do środka. Ona i jej rodzice właśnie wrócili z koncertu.

„Wow! Co to za niesamowity zapach?”

Oczy Vivian rozszerzyły się z zachwytu, gdy spojrzała podekscytowana na Lily.

„Lily, co ty ugotowałaś? Idź i ugotuj mi jeszcze trochę!” Vivian rozkazał od razu.

Słysząc to, Lily ugryzła się w wargę.

Oczywiście, mogła przygotować dla Vivian proste danie z makaronem, ale nie byłoby ono tak apetyczne, jak to, co przygotowała Maria!

تم النسخ بنجاح!