Rozdział 152
„Nie ma takiej potrzeby”. Xavier zauważył, że obaj mówili to samo. Co więcej, ich ubrania były nadal schludne. Stąd wątpliwości w jego sercu natychmiast się rozwiały.
Xavier wziął inicjatywę i poklepał Josiah po ramieniu. Marszcząc brwi, przeprosił: „Przepraszam. Byłem teraz zbyt zdenerwowany. Wiesz, że ona ma problemy z umysłem, prawda? Dlatego zawsze jest prześladowana na zewnątrz. To moja kobieta, więc mam nadzieję, że będę mógł ją dobrze chronić”.
Josiah powiedział: „Wszystko w porządku. Rozumiem. Ale jest coś, co moim zdaniem powinieneś wiedzieć”.