Rozdział 123
„ Słuchaj, Serena, nie mam czasu na twoje bzdury – mamy problem i będziemy musieli wspólnie go rozwiązać” – przemówił Christian.
Brzmiał, jakby się spieszył i brzmiał poważnie, więc zrobiłem pierwszą rzecz, jaka przyszła mi do głowy. i zaparkowałem samochód na poboczu. „Co się stało? Wszystko w porządku?” zapytałem zmartwiony.
Dlaczego w ogóle mnie to obchodziło?