Rozdział 181
Wbrew oczekiwaniom Christiana, podróż do szpitala przebiegła w ciszy, a jedynym dźwiękiem było gaworzenie Sieny.
„ No więc, jak ci się podobało w rodzinie?” zapytał Christian, ale zaraz potem poczuł się głupio. Brzmiało to niemal tak, jakby dzisiaj była ładna pogoda, ale nie mógł już znieść ciszy.
„ Dobrze…dobrze.” Dario skinął głową. „Wszyscy byli mili. Dziadek jest tak bardzo inny, niż się spodziewałem. Babcia też jest miła, a twoja mama? Najlepsza-