Rozdział 216
W pokoju zapadła cisza jak w grobie, gdy wszyscy gapiliśmy się na siebie. Beau patrzył gniewnie na Johnny'ego, podczas gdy Johnny patrzył na Luke'a, Carmen i jego młodszego kuzyna, Kenzo, podczas gdy ja nie mogłam oderwać oczu od Dario.
Wiedziałam, że musi być obecny podczas tej rozmowy, biorąc pod uwagę, że w dzisiejszych czasach wszelkie spory w rodzinnym biznesie również go dotyczą, ale mimo to trudno było mi przebywać z nim w tym samym pomieszczeniu.
Było wystarczająco ciężko udawać szczęśliwą, podczas gdy czułam się nieszczęśliwa. Czułam się złamana, ale nie pozwoliłam sobie tego pokazać. Jak mogłam się obrazić na Dario? Gdzie to postawiłoby Christiana i Sienę?