Rozdział 148 Stary Holmesie, trzymaj się
Ból w jej wnętrzu rozprzestrzenił się, ale nie w takim stopniu, by inni mogli go dostrzec. Nawet gdy jej serce ociekało krwią, na powierzchni wciąż wydawała się spokojna i niewzruszona. W głębi duszy pomyślała: Naprawdę nie jestem już Caitlin z przeszłości. Na jej twarzy pojawił się słaby, ironiczny uśmiech, zanim ponownie spojrzała na dyrektora szpitala.
Tymczasem dyrektor szpitala naturalnie nie wahał się już dłużej po usłyszeniu słów Dextera. Wpatrując się w nich wszystkich, powiedział cichym głosem: „Na początku myśleliśmy również, że Mały Mistrz William cierpi na zapalenie żołądka i jelit, więc leczyliśmy go odpowiednio. Jednak gdy okazało się to ewidentnie nieskuteczne, pobraliśmy mu krew do analizy, tylko po to, by odkryć, że w jego organizmie znajduje się substancja, która go osłabia i powoduje u niego wysoką gorączkę, objaw podobny do zapalenia żołądka i jelit”.
„Jaka substancja?” Caitlin zacisnęła dłonie w pięści. Była tylko odrobinę podejrzliwa, ale nigdy nie sądziła, że jej podejrzenia okażą się prawdziwe. Takie uczucie było naprawdę przerażające i wzdrygnęła się na myśl o takim incydencie, który wydarzyłby się pomimo ochrony Glenna.