Rozdział 1480 Wyrwij sobie język
W końcu metody, którymi Ofelia posługiwała się, poślubiając Noaha, nigdy nie były czymś, czym mogła się otwarcie chwalić. Jej dumę, którą rozpaczliwie pragnęła ocalić, mógł odkupić jedynie sukces Cyrusa. Teraz jedyne, na czym jej zależało, to akcje firmy.
Matka, która naprawdę kochała swoje dziecko, walczyłaby o opiekę nad nim podczas rozwodu. Ale Ofelia odeszła bez wahania, skupiając się nie na Cyrusie, ale na narastającej urazie do Wynter. Nawet nie rozważała zabrania Cyrusa ze sobą.
Tak jak Cyrus powiedział, że nie jest głupi. Nawet jeśli wcześniej czegoś nie rozumiał, po dzisiejszej konfrontacji wszystko stało się jasne jak słońce. Ofelia niosła tę samą krew co Tamia.