Rozdział 154 Przypominasz mi kogoś, kogo znałem
„Co ty właśnie powiedziałaś?” – wybuchła Olivia, jej głos kipiał gniewem w szpitalnych murach.
Właśnie skończyła rozmowę telefoniczną i jej pierwszym odruchem było wyładowanie swojej wściekłości na Henrym, ale powstrzymała się.
Kilka głębokich, uspokajających oddechów nie pomogło złagodzić lodowatego tonu w jej głosie. „Henry, mój kuzyn właśnie dzwonił. Naprawdę wyrzuciłeś całą ich rodzinę z firmy?”