Rozdział 641 Kto chce mnie skrzywdzić
Ballard wylał błagania, rozpaczliwą litanię. „Pani Morgan, przyznałem się! Zrobiłem to, bo byłem wściekły, a wszystko dlatego, że ci idioci ciągle mną pomiatali. Chciałem ich tylko nastraszyć, a nie zabić!”
„Myślę, że nie miałeś zamiaru ich zabić” – odpowiedź Chelsey zaskoczyła Ballarda.
Wyglądało na to, że nie przewidział jej reakcji.