Rozdział 1610 Koszmar
Z powodu długiej rozmowy z matką przed snem Nicole nie spała dobrze. Miała sen. We śnie David stawał się coraz bardziej doskonały, coraz trudniejszy do dorównania, a nawet zastąpił ojca, siedząc w „tej” pozycji, patrząc arogancko na wszystkich…
Stanęła pod nim jak inni, odchyliła głowę do tyłu i spojrzała na niego. Kiedy w końcu na nią spojrzał, pomachała mu: „David, jestem tutaj…”
Ale Dawid chłodno odwrócił wzrok, jakby jej nie znał.