Rozdział 907
Kanara uderzyła Elenę, krzycząc: „Przestań udawać wyższość! Co ty naprawdę dałaś? Zaaranżowałaś umowę dla Blake'a, ale wzięłaś z tego sporą prowizję. Osobiście wzięłaś prawie połowę rocznego dochodu firmy.
„Podczas gdy my niestrudzenie monitorowaliśmy postępy firmy, ty spokojnie piłeś popołudniową herbatę z damami z wyższych sfer! Nawet nie stanąłeś w obronie Blake’a, gdy zaatakowała go twoja synowa!
„Pamiętasz o tym, że masz młodszego brata, tylko wtedy, gdy czegoś potrzebujesz, ale czy traktujesz nas jak rodzinę w innych okolicznościach? Czy nie jest bezwstydne z twojej strony mówić takie rzeczy?”