Rozdział 174
„ Sereno.”
Ziewnęłam i powoli otworzyłam oczy, tylko po to, by znaleźć się w łóżku. „Co, jak tu trafiłam?” zapytałam wyczerpana.
„ O mój Boże, Siena!” – krzyknęłam nagle, siadając prosto, Christian odciągnął mnie do tyłu i zaśmiał się, podczas gdy ja zastanawiałam się, co robiłam przez całą noc zamiast zająć się dzieckiem. „Siena jest w porządku, szalona”.