Rozdział 515 Jesteś obrzydliwy
Emily zdała sobie sprawę, że Clinton darzy ją głębszymi uczuciami niż wcześniej i jej brwi zmarszczyły się jeszcze bardziej.
Dała Clintonowi jasno do zrozumienia, że nie ma dla nich wspólnej przyszłości. Jednak jego upór tylko narastał, podsycany pewnością siebie, która teraz graniczyła z niewytłumaczalną.
W umyśle Clintona jej ostateczny wybór wydawał się nieunikniony, jakby sam los sprzysiągł się, by przyznać mu rację. Ale jak mógł być tak ślepy na rzeczywistość?