Rozdział 699
Po otrzymaniu zachęcającej odpowiedzi od wszystkich, Rebecca odetchnęła z ulgą. Spojrzała na Masona i chwyciła mikrofon znajdujący się obok niej. Z opuszczoną głową powiedziała nieśmiało: „To mój prezent urodzinowy dla Młodego Mistrza Masona — mam nadzieję, że ci się spodoba”.
Po tych słowach wszyscy spojrzeli na Masona.
Jednakże mężczyzna, od którego emanowała aura potężnego króla, zdawał się jej nie słyszeć, gdyż jego głębokie spojrzenie cały czas skierowane było na kobietę stojącą obok niego.