Rozdział 923 Nieświadomy i lubiący inwestować
Spokojny uśmiech Marilyn nagle zamienił się w lód.
Gniew Raymonda sięgnął zenitu, gdy wykrzyknął: „O czym ty mówisz? Nadal potrzebujemy doktor Rivery, żeby zaopiekowała się twoim dziadkiem. Czy zamierzasz być świadkiem jego śmierci, odsyłając ją teraz? Anthony, jesteś naprawdę niewdzięczny…”
„Raymond” – powiedział spokojnie Anthony, unikając konfrontacji z Raymondem.