Rozdział 978 Denis
Pani Jenkins nagle wstała szybkim, zaskakującym ruchem. Wyprostowała plecy w sposób, który przeczył jej wiekowi.
"Babciu, ty..." Głos Barbary załamał się ze zdziwienia.
Zdając sobie sprawę z niezwykłej zwinności pani Jenkins powoli odgięła plecy i zaczęła łapczywie łapać powietrze, jakby wysiłek dał jej się we znaki.