Rozdział 2214
Zachodzące słońce pieściło twarz Hayden swoimi promieniami, ale nawet światło słoneczne nie mogło roztopić jej lodowatego wyrazu. Podobnie było z palącym słońcem w południe, które prawdopodobnie nie zmiękczyłoby jej napiętych linii twarzy.
„Kevin, mówiłam ci, że nie lubię kwiatów. Przestań dawać mi kwiaty!” powiedziała Hayden, odsuwając bukiet, żeby nic nie stanęło jej na drodze do wyjścia.
Kevin wziął ją za rękę, ale Hayden uwolniła się z jego uścisku.