Rozdział 981 Rozpaczliwa sytuacja
Oczy Oktawiana rozszerzyły się na widok Anthony'ego wstającego z wózka inwalidzkiego. Początkowo był zaskoczony, ale wyraz zaskoczenia na jego twarzy szybko ustąpił miejsca radości.
„Chwileczkę... Naprawdę jesteś „Nocny”? Więc się nie myliłem! Ha-ha! Czyli udawałeś, że jesteś niepełnosprawny, żeby Empire straciło czujność i na chwilę odwróciło uwagę od ciebie i rodziny Wilsonów, tak? No cóż, gratulacje! Udało ci się!
Nic dziwnego, że jesteś czołowym hakerem. Jesteś absolutnie inteligentny. Ale jest jedna rzecz, której nie rozumiem. Skąd masz odwagę, żeby się przede mną pojawić? Czy to tylko z powodu tego gościa za tobą? Mówiąc to, Oktawian drwiąco wskazał na Jacka. Na twarzy Oktawiana malowała się nieskrywana pogarda.