Rozdział 501 Legendarny Wojownik
W chwili, gdy Melanie machnęła ręką, natychmiast podjechał samochód. Kilku mężczyzn wysiadło i zaprowadziło ją do środka.
Tymczasem Donald nadal stał nieruchomo pod latarnią i wpatrywał się w dal, wyglądając jak posąg. Po chwili powiedział spokojnie: „Skoro już tu jesteś, to nie wychodź”.
Pośród ciemności wyłoniło się kilku mężczyzn w złotych zbrojach z długimi włóczniami w dłoniach. Byli zakryci od stóp do głów; widoczne były tylko ich oczy.