Tylko dla członków rozdziału 525
Widok ośmiu prestiżowych rodzin kłócących się o Jennifer jak dzieci pod bramami Est Montaigne niewątpliwie wydałby się każdemu postronnemu obserwatorowi absurdalny.
Tłum walczył nieprzerwanie, nikt nie chciał ustąpić. Wtedy spojrzeli na Tyrone'a, który siedział z boku. „To ty zaoferowałeś tę nagrodę w wysokości dziesięciu miliardów. Powiedz nam więc, kto powinien wejść pierwszy?”
Tyrone był zbyt zaniepokojony bezpieczeństwem Jennifer, by przejmować się czymkolwiek innym. „Kto z was odważy się stanąć twarzą w twarz z Gibbonsem?” – zapytał Tyrone drwiąco, patrząc na grupę głupców sfrustrowanych kolejnością wejścia.