Rozdział 727 Bardziej poważny niż wcześniej
Nie mogłem się powstrzymać od zmarszczenia brwi na słowa Johnsona. Zapytałem: „Znowu to robi?”
„Tak” – potwierdził Johnson.
Ostrzegłem: „Nie mam Danielowi wiele do powiedzenia. Pozwolę Adrianowi zająć się wszystkim, skoro zna moje stanowisko. Martwię się tylko o Charliego. Jeśli to możliwe, zapytaj Daniela, co o tym myśli. Możesz mu powiedzieć, że znaleźliśmy rodzinę Charliego, ale nie mów mu, że ja ich znalazłem”.