Rozdział 257
W międzyczasie delikatnie masował jej klatkę piersiową i wsunął drugą rękę pod jej koszulę.
Jego oddech stał się głębszy i głośniejszy, gdy tylko jego palce poczuły jej delikatną skórę palącą pod opuszkami.
W tym momencie drzwi nagle się otworzyły.