Rozdział 101 Spowiedź
„Kocham cię, Emmo” – powtórzył Aleksander.
Emma patrzyła na niego szeroko otwartymi oczami. Jej usta były szeroko otwarte, a serce biło nienormalnie. „C-co?” jej mózg nagle przestał funkcjonować.
Spojrzał na nią, a ona nagle poczuła się onieśmielona intensywnością jego spojrzenia skierowanego na nią.