Rozdział 388 Nie masz wyboru
Zauważywszy, że Jennifer nałożyła makijaż, Linda i Kevin uznali, że Jennifer przemyślała sprawę i zgodziła się zjeść kolację z Petersonem.
Jennifer zmarszczyła brwi, spuszczając głowę i wpatrując się w wyciągniętą prawą dłoń mężczyzny. Nie sięgnęła jednak po nią. „Cześć. Przepraszam, ale nie mam w zwyczaju podawać ręki innym”.
Peterson zamarł na kilka sekund, ale nie był z tego powodu zły. Po prostu uśmiechnął się lekko i cofnął prawą rękę. „Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Zarezerwowałem dziś trzydzieści stolików w Grand Laurel i włożyłem w to mnóstwo wysiłku. Mam nadzieję, że przyjmiecie to zaproszenie”.