Rozdział 732 Pocieszanie zmarłych
Usłyszawszy głos Adriana, od razu poczułem się bardziej czujny.
„Pani Chloe, przepraszam, że panią niepokoję”. Adrian zawsze był taki uprzejmy.
„Nie, wcale nie. Planowałem zadzwonić do ciebie trochę później, ale kompletnie zapomniałem. Powiedz mi”. Szybko potarłem skronie, żeby pozbyć się senności.