Rozdział 90 Dostawa
„Uderz ją w ciało i upewnij się, że potem umrze. Nie obchodzi mnie, co postanowisz z nią zrobić, dopóki nie będzie już oddychać, wszystko w porządku” – kontynuowała Sophia. Jej głos był zbyt lepki, przez co pani Roswell znów uklękła i wybuchnęła płaczem.
„To…” Pan Roswell zadrżał.
Zaprzeczenie było wypisane na ich twarzach, ale nikt nie odważył się już powiedzieć ani słowa.