Pobierz aplikację

Apple Store Google Pay

Lista rozdziałów

  1. Rozdział 101 Twój brat i ja dostaliśmy akt ślubu!
  2. Rozdział 102 Gdzie byłeś?
  3. Rozdział 103 Na szczęście wziąłem inicjatywę, inaczej nie miałbyś teraz żony
  4. Rozdział 104 Kiedyś się ciebie wyrzekłem
  5. Rozdział 105 Pozwól mi być z Nim
  6. Rozdział 106: W tym roku w Twojej rodzinie jest jeszcze jedna osoba, jest żywo
  7. Rozdział 107 Jak marionetka
  8. Rozdział 108 Rany, jak mogłeś zmówić się z Jasonem Qi
  9. Rozdział 109: Wyprowadzam twojego drugiego szwagra. Jak zareagujesz?
  10. Rozdział 110 Ten, z którym jeszcze się nie ożeniłeś, nie jest odpowiedni
  11. Rozdział 111 Delegacja Yunshen Pharmaceutical jeszcze nie dotarła?!
  12. Rozdział 112 Jego twarz jest tak gruba, że wygląda jak dziecięcy tłuszczyk
  13. Rozdział 113: Tak naprawdę zawsze marzyłem o tym, żeby być playboyem, który je, pije i dobrze się bawi
  14. Rozdział 114 Ponieważ to ty, jestem gotów zatonąć (koniec tekstu)
  15. Rozdział 115 Yun Huai: Chcę być z tobą każdego dnia!
  16. Rozdział 116 Yun Huai: Nie muszę myśleć
  17. Rozdział 117 Yun Huai: Twój przyszły kochanek
  18. Rozdział 118 Yun Huai: Poczekaj, aż wrócę i się w tobie zakocham
  19. Rozdział 119 Yun Huai: On się na tobie zemści!
  20. Rozdział 120 Yun Huai: Nawet psy nie rozmawiają o związkach na odległość!
  21. Rozdział 121 Yun Huai: Czy możesz towarzyszyć swojemu byłemu chłopakowi dziś wieczorem?
  22. Rozdział 122 Yun Huai: Nie jestem wystarczająco dobry dla Jasona
  23. Rozdział 123 Yun Huai: Wtedy cię wesprę
  24. Rozdział 124 Yun Huai: Zapomnijmy o tym
  25. Rozdział 125 Yun Huai: Humph!
  26. Rozdział 126 Yun Huai: Cieszę się, że mogę mu służyć
  27. Rozdział 127 Yun Huai: Tylko Jason
  28. Rozdział 128 Yun Huai: To ten, którego kochałam przez długi czas
  29. Rozdział 129 Yun Huai: Dziecko
  30. Rozdział 130 Yun Huai: Lucas, tęsknię za tobą
  31. Rozdział 131 Yun Huai: Nieźle, ale nieszczęśliwie
  32. Rozdział 132 Yun Huai: To jest zbyt dzikie, uwielbiam to
  33. Rozdział 133 Yun Huai: Nadal jesteśmy dla siebie miłością (pełny tekst)

Rozdział 2 Czy mogę jeszcze przez chwilę zostać w twoim pokoju?

Obok, Leo siedział w wannie, jego naga klatka piersiowa była silna i umięśniona, jedną rękę oparł o brzeg, a drugą trzymał telefon komórkowy i dzwonił, wyglądał leniwie i swobodnie.

„Ostatnio nie ma mnie w Pekinie, więc wstrzymam się z projektem do czasu powrotu...”

„No cóż, niech robią sceny...”

"Wróćmy pojutrze..."

Rany słuchała cicho. Kiedy to usłyszała, jej rzęsy lekko zadrżały i opuściła wzrok.

„Piiii, piiii, piiii.”

Zadzwonił zegar i rozmowy obok ucichły.

Rany wyłączył timer i wstał z gorącej wanny. Jego ruchy były tak delikatne, że słychać było tylko najcichszy dźwięk wody.

Po wyjściu na brzeg, miał na sobie tylko biały szlafrok, trzymając brudne ubrania i cicho wyszedł. Po skrzypiącym dźwięku zamykanych drzwi, było zupełnie cicho.

Leo odłożył słuchawkę i dwie minuty później również wstał i opuścił pokój ubrany tylko w szlafrok.

Tak naprawdę, nie mógł się przyzwyczaić do zapachu chińskiego leku i nagle zapragnął go spróbować.

Spóźnił się tylko kilka minut z wyjściem z domu za Rany i zobaczył recepcjonistkę hotelową, która trzymała Rany za smukły, biały nadgarstek i pośpiesznie prowadziła ją do windy, wciąż coś mamrocząc.

„O mój Boże, zabijasz się. Dopiero co wyzdrowiałaś z przeziębienia. Nie ubieraj się tak mało po kąpieli w gorącym źródle. Na zewnątrz jest wciąż tak zimno”.

„Jeśli szef się dowie, dostaniesz ochrzan i będziesz płakać!”

„To naprawdę niepokojące...”

Recepcjonistka nacisnęła przycisk i powiedziała: „Pospiesz się i ubierz... eee, Leo...”

W chwili, gdy drzwi windy miały się zamknąć, Leo podszedł i ponownie je otworzył.

Recepcjonista przywitał nas z szacunkiem.

Skinął głową, wszedł i nacisnął przycisk zamykający drzwi.

Ręce Rany’ego trzymające ubrania stopniowo zacisnęły się i znów schowały w kącie.

Sytuacja była taka sama jak poprzedniej nocy, jedyną różnicą było to, że oboje nie byli odpowiednio ubrani i wokół nich unosił się ten sam zapach chińskich leków.

Leo spojrzał na Rany w lustrze. Jej włosy były lekko mokre, a na czole wisiały jej rozczochrane włosy. Jej twarz, odsłonięta szyja i mały biust były całe umazane różem. Siedziała skulona w kącie, trzymając ubrania, wyglądając jakby była mocno prześladowana...

Jego myśli stawały się coraz bardziej rozproszone i nawet nie oprzytomniał, gdy drzwi windy się otworzyły.

Zimny wiatr wdzierający się z zewnątrz sprawił, że Rany zadrżał niekontrolowanie. Przeszedłobok nieruchomego mężczyzny i szybko wyszedł.

Kiedy drzwi windy się zamknęły, Leo poszedł za nią na zewnątrz, w głębi duszy gardząc sobą i nazywając siebie bestią.

Przed drzwiami Rany'ego Lucas długo pukał, nie otrzymując odpowiedzi. Odwrócił się i zobaczył dwie osoby wychodzące z windy jedna po drugiej. Przez kilka sekund był oszołomiony, a potem zauważył, że mieli na sobie te same ubrania, a jego czoło pulsowało.

"Rany!"

To wołanie, wypowiedziane przez zaciśnięte zęby, sprawiło, że Rany zwolnił kroku, a na jego różowej twarzy pojawił się cień poczucia winy.

Udawał, że jest spokojny i cicho zawołał: „Bracie...”.

Lucas zacisnął pięści i uśmiechnął się do stojącego za nim Leo . Jego spojrzenie powróciło do jego zamrożonej bladej twarzy i powiedział cichym głosem: „Znów się wygłupiasz, bo jesteś przeziębiony! Idź do domu i ubierz się! ” Wyjął kartę pokoju z ubrań, które trzymał, wszedł do domu i szybko zamknął drzwi, by zablokowaćśmiercionośne spojrzenie brata.

Lucas spojrzał gniewnie na zamknięte drzwi, poprawił nastrój, uśmiechnął się do Leo i zapytał: „Ty też byłeś w leczniczym źródle? Jak się czułeś?”

Leo wzruszył ramionami. „Po namoczeniu czułem się jak po zażyciu chińskiej pigułki”.

„Osoby, które nie są do tego przyzwyczajone, mogą nie być w stanie zaakceptować zapachu, ale po kąpieli będzie ona bardziej komfortowa niż w zwykłych gorących źródłach”.

„Tak.” Otworzył drzwi i nagle się odwrócił. „To twój brat?”

Lucas skinął głową: „Tak, mój bracie Rany, jest zimno, niech przyjedzie i zostanie na kilka dni, żeby wziąć kąpiel leczniczą i uregulować stan swojego ciała”.

cicho wyrecytował słowo Rany i powiedział: „Pójdę pierwszy”.

„ Okej, pójdę do firmy później, ty pobaw się z Dylanem i innymi”.

"Eee."

*

Rany zmył z ciała zapach chińskiego lekarstwa i położył się do łóżka, żeby się zdrzemnąć.

Usłyszawszy pukanie do drzwi, wstał i z rozczochranymi włosami poszedł otworzyć drzwi.

Leo, ubrany w białe, codzienne ubranie, stał przed drzwiami z delikatnym uśmiechem na ustach i przyjemnym głosem: „Przepraszam…”

Rany nie był jeszcze w pełni rozbudzony i spojrzał na niego ze zdziwieniem. „Co?”

Emocje w jego oczach były niejasne. Wskazał na swój pokój z otwartymi drzwiami i zapytał: „Czy klimatyzacja w waszym hotelu nie może go ogrzać?”

Temperatura na zewnątrz była niska, ale w domu było ciepło. Rany miała na sobie tylko cienką piżamę, a gdy wiał zimny wiatr, podświadomie chciała trochę zamknąć drzwi.

Leo pomyślał, że zamknie drzwi i wyciągnął rękę, aby je zablokować.

Jego wzrok padł na wielką dłoń z wyraźnymi stawami na drzwiach na dwie sekundy, po czym cofnął się o dwa kroki i szeroko otworzył drzwi, by ciepło rozprzestrzeniło się w pokoju. Właśnie się obudził, a jego nosowy głos był nieco ciężki: „Tak”.

Leo zauważył, że ma na sobie bardzo mało ubrań, jego oczy lekko zamrugały, więc wziął inicjatywę i pociągnął za klamkę, żeby zamknąć drzwi, pozostawiając tylko szparę. „W takim razie klimatyzacja w moim pokoju wydaje się być zepsuta, może tylko chłodzić”.

Rany spojrzał na niego przez szparę w drzwiach i powiedział ponuro: „Zadzwoń do recepcji. W pokojach są telefony stacjonarne”.

„…”

Przez chwilę milczał, po czym cofnął rękę i powiedział: „O”.

"Trzask."

Rany zamknął drzwi.

Leo odwrócił się z obojętnym wyrazem twarzy, wrócił do pokoju i zadzwonił na recepcję, dzwoniąc na numer stacjonarny.

"Bum bum bum."

Zaraz po odłożeniu słuchawki ktoś zapukał do drzwi.

Podszedł i otworzył drzwi.

Rany miała na sobie wełniany płaszcz w kolorze złamanej bieli i spojrzała na niego bladą twarzą. „Dzwoniłeś do kogoś?”

Leo lekko pochylił głowę, by na niego spojrzeć, z uśmiechem w oczach. „Tak, dzwoniłem do ciebie. Myślałem, że świadomość usług w twoim hotelu jest tak zaawansowana. Osoba ta przybyła tuż po tym, jak odłożyłem słuchawkę”.

Zmrużył oczy, nic więcej nie powiedział i stał w drzwiach, czekając, aż podejdą pracownicy.

Leo spojrzał na swoje blade usta i powiedział: „Wróć do swojego pokoju. Na zewnątrz jest za zimno”.

Rany odsunął się, by Leo mógł zasłonić się przed zimnym wiatrem wiejącym z pokoju, udając, że nic się nie stało. „Nie jest mi zimno”.

Leo uniósł kącik ust, zostawił drzwi uchylone, oparł się o framugę i spojrzał na swój telefon.

Kilka minut później kierownik pokoju pośpiesznie przyszedł z technikiem konserwacyjnym. Po przeprosinach poprosił technika o sprawdzenie awarii klimatyzatora i powiedział, że zmieni apartament Leo .

Leo podniósł rękę, „Najpierw to napraw. Jeśli nie zostanie naprawione, możemy wymienić wieczorem”.

Menedżer skłonił się i przeprosił: „Leo, bardzo mi przykro, to była nasza wina...”

"Cienki."

„Siostro Hui.” Rany obok niej powiedział, „Czy są jakieś lepsze pokoje?”

Li Hui wyglądał na zawstydzonego: „Nie ma jużżadnych luksusowych apartamentów...”

Willa została właśnie wybudowana, a wielki szef zaprosił wielu przyjaciół, aby podgrzać atmosferę, a także kilku młodych panów i młode damy z Pekinu. Najpierw trzeba zorganizować apartamenty klasy premium, a reszta to zwykłe pokoje standardowe.

Patrząc na wygląd i temperament Leo , a także na stopień uwagi, jaką poświęca mu szef, musi pochodzić z prominentnej rodziny. Szkoda, że problem leży w tym wielkim strzelcu.

Rany zmarszczył brwi i spojrzał na Leo: „Co powiesz na to, żebym pomógł ci znaleźć inny hotel? Jest jeden na dole góry...”

"Nie muszę."

Zanim zdążył dokończyć, Leo przerwał mu w bardzo dobrym humorze: „Porozmawiajmy o tym, kiedy już nie będzie można tego naprawić. Nieważne, że to standardowy pokój. Jest tak zimno, że jestem zbyt leniwy, żeby się ruszyć”.

Zacisnął usta.

Li Hui powiedział pośpiesznie: „Znajdę jeszcze dwóch techników konserwacji, którzy naprawią klimatyzator tak szybko, jak to możliwe”.

Następnie szybko wykonał telefon.

Leo wszedł do pokoju i wyjął płaszcz, po czym spojrzał na Raniego. „Czy możesz znaleźć mi ciepłe miejsce, w którym mógłbym zostać na jakiś czas?”

Rany włożył ręce do kieszeni płaszcza i wyszeptał: „Pozwolę siostrze Hui dać ci...”

„ Czy mogę zostać w twoim pokoju przez chwilę?” Wcale nie uważał, że pytanie było bezczelne: „Naprawdę nie jestem przyzwyczajony do małego standardowego pokoju”.

„…”

Właśnie powiedziałeś, że to w porządku, nawet jeśli zatrzymamy się w standardowym pokoju.

Leo lekko przechylił głowę. „Czy to niemożliwe?”

Rany patrzył na niego przez kilka sekund, po czym odwrócił się i powiedział: „Okej”.

Skrzywił usta, zdjął płaszcz, powiesił go na ramieniu i niespiesznie poszedł za Ranym do pokoju.

تم النسخ بنجاح!