Rozdział 55
Mia.
„Mia, czekaj” Zsuwam się z okna i patrzę na Diego, który wydaje się być zdyszany. „Czy ty po prostu wychodziłaś, nie mówiąc cześć? Dante jest w środku, tak samo jak wszyscy, których chcielibyśmy ci przedstawić. Wszyscy nie mogą się doczekać, żeby poznać naszą szefową” Spojrzał na Rico, a ja zrobiłam to samo.
Jestem teraz tak wściekła. Jedynym celem, jaki mam na myśli, jest mój pokój gościnny. Nie mogę się doczekać, żeby złapać tę sukę za włosy i zaciągnąć ją do basenu, żeby ją utopić.