Rozdział 1287
Zakładali, że po krótkim czasie wyzdrowieje, ale biorąc pod uwagę obecną sytuację, nie było innego wyjścia, jak poszukać innej osoby, która się nią zaopiekuje.
Ale Daniel nigdy by się na to nie zgodził.
„Sam się tobą zaopiekuję” – powiedział. „I tak opiekuję się tobą od kilku miesięcy. Nie ma potrzeby szukać kogoś innego!”