Rozdział 100 Prosiłeś o to
Boleśnie ugryzła się w wewnętrzną stronę policzka, aby powstrzymać się od krzyku, a jej serce biło szybko w piersi, gdy matka szarpnęła jej głowę do tyłu, by spojrzeć na jej przerażoną twarz z wyrazem pełnego podniecenia podniecenia.
„Twój pomysł mnie intryguje” – mruknęła Cassandra, wyjmując ostrze z szyi Audrey i głaszcząc córkę po włosach zakrwawionym ostrzem noża.
Audrey trzęsła się gwałtownie pod psychotycznym uściskiem matki, nie ośmielając się wydać żadnego dźwięku, aby nie rozwścieczyć jej ponownie.