Rozdział 68 Ukryj się dobrze i nie pozwól, żeby ktoś cię złapał
Justin uważnie przyjrzał się jej twarzy. Nie miała makijażu, gęste rzęsy, prosty nos i pełne, miękkie usta. Jej rysy twarzy były charakterystyczne i kobiece.
Widząc niezliczoną ilość osób, wytrenował oczy, aby odróżniać dziewczynki od kobiet. Widzi wyraźnie, że Sophie była kochana i nie jest już małą dziewczynką.
Jeśli dodamy do tego sprzęt medyczny, który pani Jones podarowała szpitalowi Dinghua, oraz jej pośrednie przypomnienie dyrektorowi szpitala, aby dobrze opiekował się Sophie, problem najprawdopodobniej leży w samej Sophie.