Rozdział 50 Ona po prostu uważa, że nadaję się na męża
Wanessa spojrzała na niego lodowato. „Stary człowiek cię szuka. Idź i zabawiaj z nim gości”.
Szybko skinął głową, odwrócił się i pobiegł: „Rany, do zobaczenia później!”
Rany, który został bezlitośnie porzucony, powiedział niezręcznie: „Wanessa, w takim razie ja też…”