Rozdział 41 Boi się zimna
Zima w Shenzhen nie jest tak mroźna jak na północy, ale jest zawsze wilgotno i zimno, a dni są deszczowe.
Rany wyciągnął swoją małą walizkę z bramki na lotnisku i zobaczył mężczyznę stojącego niedaleko. Nagle przypomniał sobie moment, kiedy po raz pierwszy przybył do Pekinu – to była ta sama scena.
Ale wtedy myślał tylko o tym, żeby rzucić się w ogień. Teraz wydawał się zbyt chciwy. Chciał zostać z Leo na dłużej.