Rozdział 76 Nie dotykaj mnie
Jingle stała przy klombu przed restauracją. Po wysłuchaniu wiadomości głosowej, patrzyła, jak samochód Marry odjeżdża z drewnianą twarzą i ruszyła w stronę restauracji.
"Mój drogi..." Yan usiadł w swojej pierwotnej pozycji i żałośnie wyciągnął rękę. "Chcę pocałunku i pocieszenia."
Jingle podszedł, schylił się i pocałował go w policzek, po czym pogłaskał po głowie. „Yan, przepraszam, że cię przez to wszystko musiałem przejść”.