Rozdział 82 Czy on kiedykolwiek kogoś zabił?
Oczy Marry rozszerzyły się. „Jesteś szalony!”
Uśmiechnął się szeroko: „Ciociu, zostaw to mnie. Obiecuję, że zrobię to czysto i nie wpłynie to w najmniejszym stopniu na Jingle”.
Marry złapała go za ramię, trzęsąc się ze strachu. „Nie rób niczego pochopnego. Zabijanie jest niezgodne z prawem! Nieważne, jak niemili, to wciąż bracia Jingle'a”.