Rozdział 126 Yun Huai: Cieszę się, że mogę mu służyć
Lucas patrzył, jak Jason jest eskortowany do boksu. Gdy miał już iść za nim, usłyszał, jak ktoś woła go z tyłu.
"Lucas?"
Młody mężczyzna w jaskraworóżowej koszuli poklepał go po ramieniu i znacząco zażartował: „To nie w stylu Lucasa, żeby przebywać w tak hałaśliwym miejscu o tak późnej porze”.