Rozdział 66 Tak czy inaczej, Zhang Fei i Guan Yu nie są tacy
Yan wykrzywił usta, a jego oczy przybrały poważny wyraz. „Bez względu na wszystko, nie oddam Jingle’a tak łatwo”.
„Hmph, coś się dzieje. Chodźmy.”
„Hej, nie powiedziałeś mi jeszcze, czy Jingle już się obudził. Co jeśli go obudzę, dzwoniąc do niego, a on się na mnie wścieknie? Lin Er…”