Rozdział 90 Śmierdzący szczur powinien wycofać się do śmierdzącego rowu
W sylwestra Leo wciąż nie wrócił. Zadzwonił do Rany'ego w południe, a w jego głosie słychać było zmęczenie i poczucie winy: „Rany, przepraszam”.
„Leo, co ci jest?” – zapytał Rany, tłumiąc niepokój. „Nie możesz mi powiedzieć?”
„To nic takiego. Kochanie, życzę ci szczęśliwego Nowego Roku z bratem i bratową i czekaj na mój powrót”.