Rozdział 212
tyle o Claire i jej kolesiach, zanim pozwolił Alexandrze wciągnąć się w kilka singli
Zeke spojrzał na kobiety, które przypominały piętrowe budynki ukryte pod koronami drzew.
„Jesteś pewien, że nie chcesz, żebym się nimi zajął?” zapytał ponownie.