Rozdział 126
Mogłam wyczuć jego zakłopotanie, gdy on wyczuł moją szczerą odrazę. W przeszłości, bez względu na to, jak bardzo byłam zła, mój wilk zawsze poddawał się jego. Ale teraz już nie.
Błysk paniki przemknął przez jego bursztynowe oczy, gdy zdał sobie sprawę, że moje odrzucenie było prawdziwe – mój wilk nie reagował już na jego.
„Odejdź ode mnie!” syknęłam, gdy w końcu uwolnił moje usta. „Nie dotykaj mnie, jestem zniesmaczona!”